Biwak hamakowy w warunkach zimowych

Biwak hamakowy w warunkach zimowych

Jak spać w hamaku zimą?

Sezon hamakowy z powodzeniem może trwać cały rok, pod warunkiem że w chłodniejszych miesiącach odpowiednio przygotujemy się na warunki pogodowe. Biwakowanie w okresie jesień-wiosna jest zadaniem trudniejszym niż biwaki latem, wymagają większego doświadczenia turystycznego, znajomości swojego organizmu, odpowiedniego przygotowania psychofizycznego i sprzętowego.

Jeżeli nigdy nie spędzałeś nocy w terenie w okresie od października do kwietnia sugerujemy, żeby pierwszą próbę podjąć razem ze znajomym, który posiada już doświadczenie w tym zakresie!

Uwaga! Ten poradnik dotyczy wyłącznie kwestii organizacji noclegu hamakowego w niskich temperaturach. Pozostałe aspekty zimowego wędrowania, zabezpieczenia metodycznego, kondycyjnego i sprzętowego pozostawiamy Waszemu doświadczeniu.

Biwak na pożegnanie zimy w Kampinoskim Parku Narodowym

NIEZBĘDNY SPRZĘT

  • hamak
  • tarp
  • śpiwór zimowy (dolna granica komfortu minimum -5 st. C)
  • izolacja hamaka – podpinka tzw. underquilt
  • długie szpilki śniegowe w przypadku noclegu przy sporej pokrywie śnieżnej

Hamak – dowolny model. Z uwagi na zastosowanie podpinki jako głównej izolacji termicznej nie ma większego znaczenia która wersję hamaka zabierzesz na zimowy biwak.

Tarp – ze względu na prawdopodobne opady śniegu najlepiej wybrać taki tarp, którego konstrukcja wytrzyma dodatkowe obciążenie. Dla polepszenia termiki i ochrony przed mocno wychładzającym wiatrem warto wybrać tarp, który pozwoli w jak najlepszym stopniu „szczelnie” zamknąć się wokół hamaka. Nasz tarp Groza posiada wzmocnioną konstrukcję oraz odciągi rozmieszczone tak, że można rozbić go w formie zamkniętego namiotu z hamakiem wewnątrz.

Śpiwór zimowy – wybierz taki śpiwór, w którym byłbyś w stanie spać zimą w namiocie. Ten element musi być dopasowany do prognozowanych warunków pogodowych – jeżeli minimalna temperatura komfortowa twojego śpiwora określana jest na +5 stopni nie można spodziewać się, że zapewni bezpieczeństwo przy -5 stopniach. Jeżeli nie dysponujesz śpiworem zimowym możesz spróbować połączyć dwa śpiwory letnie, wkładając jeden w drugi.

Izolacja hamaka – podpinka (ang. underquilt) to rodzaj izolacji mocowany na zewnątrz hamaka. Na pierwszy rzut oka wygląda jak kołdra wykonana z tych samych materiałów co śpiwory, ale dzięki specjalnej konstrukcji można ją szczelnie zapiąć pod i wokół hamaka, tworząc ciepły kokon. Nasza podpinka Otul spełnia wszystkie wymagania, by zapewnić bezpieczny i komfortowy nocleg w niskich temperaturach, nawet poniżej zera. Podpinkę można improwizować z wykorzystaniem śpiwora typu kołdra, ale jego mocowanie do hamaka może być utrudnione, przez co ostatecznie może nie izolować od mrozu śpiącego w odpowiedni, pełny sposób. W roli izolacji można zastosować także podwójnie złożony gruby wełniany koc (nie polarowy!) i włożoną między jego warstwy karimatę, wtedy jednak należy zastosować cieplejszy śpiwór – koc i karimata zabezpieczą tylko od dołu, podpinka hamakowa typu underquilt zabezpiecza także boki i górę.

Podpinka OTUL w pełni zabezpiecza hamakersa przed mrozem, wiatrem i wilgocią

Długie szpilki śniegowe – tylko w przypadku noclegu przy głębokim śniegu. Tradycyjne szpilki są zbyt wąskie i krótkie, by utrzymać odciągi tarpa – po prostu wyskoczą ze śniegu, a próba wbicia ich w zmrożoną glebę skończy się najprawdopodobniej zgięciem lub zgubieniem szpilek. Alternatywnie można zastosować długie kije, które dzięki swojej długości odpowiednio zakotwiczą się w śniegu. Jeżeli ziemia jest zbyt twarda, zmrożona, a śnieg niedostatecznie głęboki, by użyć szpilek śniegowych – odciągi tarpa przymocuj do innych drzew lub ciężkich kamieni.

WYBÓR MIEJSCA

Organizację noclegu należy rozpocząć najpóźniej 2 godziny przed zapadnięciem zmroku. To pozwoli dobrze ocenić wybrane miejsce i da spokojny czas na zorganizowanie wszystkich niezbędnych elementów obozowiska – samego noclegu, a także pozyskanie drewna na opał i przygotowanie posiłku. Nie jest to warunek konieczny, bo wiele osób doskonale radzi sobie w towarzystwie czołówki, nie mniej jednak czynności wykonywane za dnia są zawsze skuteczniejsze.

Przede wszystkim – bezpieczeństwo! Unikaj biwakowania w pobliżu martwych, suchych drzew. Ciężar śniegu (zimą) i wiatr (cały rok) mogą doprowadzić do oderwania się konarów, których upadek na biwakowisko z pewnością  poskutkuje zniszczeniem sprzętu, a w nieszczęśliwych przypadkach obrażenia ciała lub nawet śmierć. Pewnym niebezpieczeństwem jest także biwakowanie pod konarami drzew zdrowych, ale na których leży sporo śniegu – nagłe oberwanie się wielkiej ilości zbitego śniegu również może być nieprzyjemnym, a często i groźnym, doświadczeniem.

Hamak rozwieszaj w miejscach naturalnie osłoniętych od wiatru aby zminimalizować efekt wychładzania. Widok na wschód słońca ze szczytu góry na pewno będzie piękny, ale lodowaty wiatr nocą z pewnością nie będzie miły.

Wybierz miejsce z dala od szlaków zwierząt, paśników, szlaków turystycznych, miejsc skupiających uwagę ludzi. Spokojny i bezpieczny nocleg to taki, kiedy nie musimy przejmować się gośćmi.

ORGANIZACJA NOCLEGU

Zimą zacznij od rozgarnięcia śniegu, który znajduje się bezpośrednio i wokół planowanego miejsca. Twarde, ubite podłoże zwiększa bezpieczeństwo (nie potkniemy się o ukryty korzeń), zmniejsza ryzyko zgubienia ważnych przedmiotów (kluczyki do samochodu które raz wpadną w śnieg znajdziesz dopiero na wiosnę). Przede wszystkim im mniej śniegu tym łatwiej przemieszczać się wokół noclegu i tym mniej śniegu trafi do twojego hamaka i śpiwora.

Następnie rozbij tarp – dzięki temu od razu będzie możliwe schowanie pod nim bagażu, który nie będzie dłużej narażony na zmoczenie padającym śniegiem. Jeżeli pogoda jest piękna i nie zanosi się na opady – tarp możesz rozwiesić na końcu, a plecak powieś na drzewie aby jak najmniej dotykał ziemi.

Jeżeli spodziewasz się opadów śniegu najlepiej jest, jeżeli tarp będzie rozłożony w formie wąskiego daszka dwuspadowego – wtedy mniej śniegu zgromadzi się na materiale. Przewidując wiatr – rozłóż tarp niżej i szerzej, dzięki czemu wiatr nie będzie napierał z pełną mocą na boki tarpa (efekt żagla). Zawsze staraj się rozwiesić tarp bokiem do kierunku, z którego może wiać. Im bliżej ziemi będą dolne krawędzie tarpa tym mniej wiatru wleci pod plandekę. Korzystając z Grozy możesz użyć dodatkowych odciągów, aby stworzyć z niej pólzamknięty namiot, doskonale zabezpieczający przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi.

Po lewej schemat Grozy rozwieszonej w formie namiotu hamakowego zamkniętego, po prawej jako daszek dwuspadowy

Kolej na hamak i podpinkę. Hamak wieszamy tak, jak zawsze, podpinkę mocujemy według wskazówek producenta lub własnego rozwiązania (jeżeli podpinkę improwizujesz na bazie śpiwora-kołdry lub koca).

PODPINKA OTUL

W przypadku podpinki Otul montaż odbywa się przez zapięcie dwóch małych, plastikowych karabinków (znajdziesz je nawleczone na linki gumowe na obu końcach podpinki) do linek nośnych hamaka. Kolejnym krokiem będzie regulacja podpinki:

  1. Wyreguluj stoperem doszytym do rogu podpinki napięcie Otula skracając linki gumowe zawieszenia – te same, na których są plastikowe haczyki. Podpinka powinna być napięta nieco mocniej niż hamak. Po położeniu się do hamaka podpinka powinna przylegać do okolic bioder i pleców, ale nie opinać ich nadmiernie! Zbyt mocne napięcie podpinki spowoduje spłaszczenie warstwy izolującej;
  2. Wyreguluj lini gumowe znajdujące się na końcach podpinki, ściągające jej krótsze boki – aby szczelnie zamknąć przestrzeń między hamakiem a podpinką;
  3. Podpinkę możesz powiesić obok hamaka, aby łatwiej do niego wejść – kiedy będziesz już w hamaku podpinkę przełóż pod siebie;
  4. Jeżeli nocujesz w bardzo niskich temperaturach możesz także spiąć podpinkę nad sobą, korzystając z dwóch tasiemek wszytych w jej krawędź – dzięki temu Otul stworzy niemal w pełni zamknięty kokon wokół hamaka;

Regulacja linek gumowych możliwa jest także z hamaka

Zapięcie podpinki od góry zalecane jest przy niższych temperaturach 

Po zabezpieczeniu odciągów tarpa, wejściu do śpiwora i dopasowaniu podpinki pozostaje oddać się błogiemu bujaniu.

ZALETY I WADY

Do technicznych zalet biwakowania w hamaku w chłodnych warunkach można zaliczyć:

  • szybkość organizacji noclegu – po nabraniu doświadczenia do rozwieszenia wszystkich elementów potrzeba mniej niż 10 minut
  • możliwość nocowania w dowolnym miejscu – niezależnie od nachylenia terenu, nierówności, roślinności
  • niezależność od grubości pokrywy śnieżnej – nie trzeba wyrównywać, ubijać, przygotowywać miejsca jak np. w przypadku namiotu
  • wykluczenie wychładzania przez kontakt ze zmrożonym podłożem – nie „ciągnie od ziemi”
  • suchy ekwipunek – żaden element wyposażenia nie ma kontaktu z podłożem
  • objętość po spakowaniu wyposażenia niezbędnego do noclegu – kompletny zestaw zajmuje około 11-15 litrów (w zależności od rodzaju posiadanego śpiwora)
  • większa uniwersalność – tarp może służyć podczas przerw w wędrówce jako tymczasowe schronienie, jest szybszy i łatwiejszy w rozłożeniu niż namiot
  • niemal zerowe niebezpieczeństwo związane z gotowaniem posiłków pod tarpem w porównaniu do gotowania wewnątrz namiotu
  • brak kondensacji pary wodnej – w porównaniu do namiotu

Do technicznych wad biwakowania w hamaku w chłodnych warunkach można zaliczyć:

  • więcej elementów do rozłożenia – do zwieszenia hamak, tarp, podpinka
  • ograniczone możliwości wzajemnego ogrzewania się dwóch osób
  • brak 100% ochrony przed silnym wiatrem
  • możliwość nocowania tylko w terenie zalesionym

PORADY

  • zawsze śpij w czapce polarowej lub wełnianej – śpiwory typu mumia posiadają kaptury, ale dodatkowa izolacja nie zaszkodzi;
  • w niskich temperaturach śpij w długiej bieliźnie, ale tylko pod warunkiem że jest czysta i sucha; największy komfort zapewnia bielizna wełniana, najlepiej z wełny merynosów; nigdy nie wchodź do śpiwora w pełnym ubraniu – dużo szybciej „nagrzejesz” śpiwór mając na sobie tylko bieliznę i ewentualnie cienką bluzę polarową;
  • unikaj wilgotnych ubrań bardziej niż ognia – wilgoć bardzo szybko „kradnie” energię z naszego organizmu, doprowadzając do wychłodzenia; dużo bezpieczniej, choć nieprzyjemnie, jest ubrać się rano w lekko wilgotne, a być może częściowo zmrożone ubranie niż poświęcić kilka godzin komfortowego snu na ich suszenie własnym ciepłem; jeżeli musisz osuszyć część ubrań (np. kalesony czy koszulkę termoaktywną z długim rękawem) włóż je pod kolana, na zewnątrz śpiwora;
  • buty najlepiej spakować do nieprzemakalnego worka i umieścić w hamaku – wtedy unikniesz bolesnego i problematycznego ubierania zamarzniętych butów nad ranem (w skrajnych przypadkach ubranie takiego obuwia może być niemożliwe!);
  • jeżeli sytuacja na to pozwala pozwól podpince i swojemu śpiworowi „oddychać” kilkanaście minut przed wejściem do hamaka – to pozwoli ocieplinie rozprężyć się, nabrać objętości, a tym samym lepiej izolować w czasie noclegu;
  • staraj się nie chować ust i nosa do śpiwora – para wodna pochodząca z wydychanego powietrza będzie się skraplać na tkaninie, w skrajnych przypadkach doprowadzając do bolesnych odmrożeń twarzy;
  • pamiętaj, że śpiwór i podpinka nie grzeją – one tylko zabezpieczają przed utratą ciepła; jeżeli pod wieczór czujesz się wychłodzony koniecznie bezpośrednio przed snem wypij gorący napój lub zjedz ciepły posiłek – to dodatkowe źródło energii; w ostateczności możesz spożyć kaloryczną przekąskę;
  • unikaj alkoholu podczas noclegów w terenie w niskich temperaturach – powoduje on rozszerzenie naczyń krwionośnych, szybsze krążenie krwi blisko skóry a co za tym idzie – bardzo szybkie wychładzanie całego organizmu (krew pod skórą oddaje dużo ciepła, po czym wraca do organizmu ochłodzona); alkohol można używać do „rozgrzania się” tylko i wyłącznie w sytuacjach, kiedy znajdujemy się w bezpiecznym miejscu w pobliżu stałego źródła ciepła, np. w chatce przy piecu;

Ważne! Powyższy poradnik nie stanowi kompletnego opracowania tematu zimowego bytowania w terenie. Na nasze bezpieczeństwo w trudnych warunkach wpływa mnóstwo czynników – pogoda, odzież, sprawność fizyczna, podejmowana aktywność, stopień zmęczenia, spożywane posiłki, morale. Nie możemy i nie ponosimy odpowiedzialności za skutki niewłaściwego przygotowania i zachowania podczas zimowych wędrówek. Jeżeli nie czujesz się na siłach aby samodzielnie biwakować w niskich temperaturach i masz wątpliwości – pisz, pytaj, rozmawiaj z doświadczonymi kolegami. Jesteśmy cały czas do twojej dyspozycji.

Najpewniejszym sposobem na zdobycie niezbędnych umiejętności jest udział w kursie zimowego bytowania organizowanym przez renomowane szkoły surwiwalu. Napisz do nas a polecimy sprawdzonych organizatorów.

Kopiowanie treści Poradnika i publikacja dozwolona pod warunkiem wyraźnego oznaczenia źródła – lesovik.eu

20 odpowiedzi na “Biwak hamakowy w warunkach zimowych”

  1. Czyli wychodzi na to, że oprócz hamaka trzeba ze sobą nosić de facto dwa śpiwory i plandekę, a i tak od wiatru to do końca nie chroni.. Maksymalnie niepraktyczna rzecz (i droga!) – o wiele lepiej już zabrać lekki namiot i karimatę.
    Pozdrawiam!

    • Makak,

      biwak w warunkach zimowych, niezależnie od jego rodzaju, zawsze wymaga większej ilości sprzętu.
      Co do samej istoty biwakowania w hamaku – największą jego zaletą jest niezależność od tego, co na ziemi (śnieg, nierówne podłoże, pochyły teren) oraz wygoda nieporównywalna do żadnego innego sposoby nocowania.

      Porównanie do namiotu nie jest do końca właściwe, bo te dwa rodzaje noclegu są po prostu innym kategoriami.
      Osłona przed wiatrem może być skutecznie wykonana z użyciem zamkniętego tarpa – spójrz na schematy – Groza umożliwia dokładną osłonę przed wiatrem z każdego kierunku.

      Lekki namiot i karimata – to porównanie nie do końca trafne. Po pierwsze jak definiujemy „lekki namiot”? Namiot przystosowany do noclegu zimą nie będzie lekki i zajmie po spakowaniu znacznie więcej miejsca, niż tarp i hamak. Wychodzimy tutaj z założenia, że w takim namiocie musi być miejsce na cały zimowy sprzęt (plecak zawsze jest większy niż latem, mamy więcej wyposażenia) i koniecznie musi być on dwuwarstwowy aby w możliwie dużym stopniu uniknąć kondensacji pary wodnej. Po drugie karimata – wbrew pozorom aby bez zagrożenia dla zdrowia przespać noc na śniegu lub zmrożonej ziemi potrzeba czegoś więcej niż standardowej karimaty – albo musi to być gruba mata wojskowa (np. holenderska) lub turystyczna samopompa o odpowiednio wysokim współczynniku izolacji. Warto pamiętać, że przy grubszej pokrywie śnieżnej do przygotowania miejsca pod namiot absolutnie niezbędna jest też łopata śniegowa – a zatem dalsze wydatki, waga i objętość.

      Namiot nadający się do noclegu zimą nie będzie lżejszy niż 1300-1500g – chyba, że decydujemy się na rozwiązania z segmentu UL, ale wtedy jego cena znacząco wzrasta.
      Dobra zimowa karimata też tania nie jest, a po spakowaniu zajmuje zdecydowanie więcej miejsca niż Otul.

      Czy hamak zimą jest niepraktyczny? Ocena zależy od tego czy chcemy oceniać patrząc tylko na wady hamaka i zalety namiotu, czy też spróbujemy ocenić rzecz obiektywnie, rozważając zarówno plusy jak i minusy obu rozwiązań.

      Pozdrawiamy!

    • Makak, spanie w warunkach zimowych tylko w namiocie i na karimatce? Powodzenia. 🙂
      Spałem już w warunkach zimowych w namiocie, pod gołym niebem w bivi bagu i w hamaku i powiem, że każde rozwiązanie ma wady i zalety. Wszystko zależy od indywidualnych preferencji.

  2. I tu się zgodzę z Lesovikiem. Obozowałem w lesie już kilka razy i na różne sposoby. Z namiotem, tarpem, hamakiem i pod chmurką 😉 Nocleg w namiocie w warunkach zimowych jest fajny ale wymaga znacznie więcej uwagi w rozstawianiu i przygotowaniu miejsca pod obozowisko, poza tym w zależności od temperatury używa się nawet kilku warstw izolacji od podłoża (alumata, koc ratunkowy, karimata – samopome odradzam w dłuższych wypadach ze względu, że zimą trzeba dodmuchać powietrza a z nim wdmuchujemy wilgoć, która może spowodować zmrożenie pianki). Taki zestaw jest też gabarytowo większy. Jeszcze typowe jedynki nawet UL na zimę mogą być zbyt małe aby pomieścić cały ekwipunek i często zabierane są małe 2 np MSR Hubba Hubba NX ważący ok 1,5 kg choć MSR zapowiedział, że wprowadzi lżejszą wersję ok 1kg ale cena pewnie będzie 2-3k zł.
    Puki co hamak wydaje się najlepszym rozwiązaniem. W Polsce nie ma jeszcze zbyt wielkich doświadczeń z takich obozów zimowych ale wystarczy obejrzeć na Y filmiki z amerykańskich doświadczeń w tej kwestii gdzie ludzie obozują w temperaturach około -20 stopni C. Sam spałem tylko przy -4 z tym, ze mam akurat dobry śpiwór i mi wystarczyła tylko pantera, koc ratunkowy, koc polarowy gruby i karimata 🙂 Otula sobie też nabędę bo jest zdecydowanie mniejszy niż koc choć droższy.

  3. Nabylem caly zestaw tzn. Duch, Groza, Otul, Magla, Smuk z cieciwa. Przekimalem nocke w lesie z moja coreczka. Temperatura spadla do 4 st. C. Wilgotnosc jak w tropikach(UK) Bez dodatkowych zabezpieczen w formie spiwora i z Groza rozbita w diament (nie wialo ale padalo) przetrwalismy noc bardzo komfortowo. Nie zamienil bym tego kompletu za najlepszy namiot stojacy na glebie. Jak masz dobry sprzet i wiesz jak go uzywac to nie masz problemow w terenie. Jesli ktos chcialby sie czepiac wagi i/lub objetosci zestawu to prosze przemyslec ze jest to chalupa na linach. I wbrew opiniom brak drzew nie jest przeszkoda w uzywaniu hamaka. Trza miec na czym czapkie nosic ;p Po pierwszej nocy w zestawie Lesovika corka zapytala mnie kto i po co kupuje namioty stojace na ziemi. Mialem niejaki klopot z udzieleniem satysfakcjonujacej Ja odpowiedzi. Dzieci intuicyjnie wiedza co jest dobre ;d Ona ma tylko 6 lat…

  4. Z ciekawości dlaczego koc polarowy nie nadaje się jako izolacja? cytując artykuł: W roli izolacji można zastosować także podwójnie złożony gruby wełniany koc (nie polarowy!)

    • Koc polarowy ze względu na charakter tkaniny poddaje się dużo większej kompresji niż koce wełniane. Jeżeli włożysz pod siebie koc polarowy to zostanie on spłaszczony do takiego stopnia, że jego właściwości izolacyjne będą niewielkie. Wełna (i jej mieszanki, np. koce wełniano-wiskozowe) ma większą sztywność, nie zbija się tak mocno jak polar.

  5. Rada: w śniegu zamiast szpilek mocuje się kawałki patyka w poprzek naciągów i zadepcze śniegiem (o ile nie jest sypki).
    Zimą spałem w raczej dobrym (aktualnie) śpiworze na karimacie, w różnych warunkach: w namiocie, w „pseudo jamie”, pod chmurką, pod zadaszeniem, w otwartych wiatach. Każde doświadczenie jest inne, są plusy i minusy, dużo można pisać. Ale odnośnie powyższego artykułu i dyskusji pozwolę sobie wyrazić swoją opinię i obawy.
    Nie zgodzę się, że zmrożona ziemia wychłodzi. Czasami, zwłaszcza gdy hula wiatr, dyskomfort czuje się z boku, np, gdy są nieszczelności osłony, a nie od izolowanego podłoża. Gdy spałem na ażurowej ławce, wtedy mogłem wyczuć chłód również od dołu. Jest to jedna z przyczyn, która powstrzymuje mnie przed kupnem hamaka – obawiam się, że podwiewać będzie i z dołu.
    Namiot daje pewien komfort, ale ma też wiele minusów. Zdecydowanie bardziej uniwersalnym rozwiązaniem jest plandeka (za parę złotych z supermarketu służy mi już kilka lat). Zimą jest O.K. Latem lepsza byłaby paroprzepuszczalna. Hamak mógłby być jej uzupełnieniem, przydatnym w niektórych warunkach, ale z karimaty raczej nie zrezygnuję.

    • Dzięki za komentarz.
      Masz dużo racji pisząc o wychładzaniu i tego skąd czujemy „zimno” – w przypadku wychładzającego efektu zmrożonej ziemi nie możemy się jednak zgodzić 🙂 to tak po prostu nie działa, każdy obiekt o temperaturze niższej niż nasze ciało będzie odbierał nam energię. Ten proces hamujemy używają odpowiedniej maty.

      Nie martw się o podwiewanie hamaka – masz szereg możliwości, które Cię przed tym ochronią. Po pierwsze sama tkanina hamaka powstrzyma część wiatru. Po drugie możesz włożyć do hamaka karimatę, która zadziała analogicznie jak w przypadku noclegu na ziemi. Po trzecie zaś, kiedy warunki będą naprawdę srogie, możesz użyć podpinki hamakowej jak opisywany tutaj Otul. W tym roku nasz znajomy spał komfortowo w Otulu przy -16 st., a to już naprawdę wymagające okoliczności.

    • Adam, ja ładuję do hamaka karimatę przywiązaną na jednym końcu. Oczywiście potrzeba paru akrobacji, żeby się w tym zainstalować w śpiworze ale da się. Karimata izoluje tylko do spodu.

  6. Przydałby się jeszcze poradnik, gdzie na legalu można spać w KPN w namiocie lub hamaku, albo gdzie są miejsca, gdzie jest nieoficjalne przyzwolenie lub nikt nie zagląda.

    • Hej!
      KPN jako Park Narodowy obwarowany jest ogólnie stosowanymi przepisami dot. ochrony przyrody. Biwakowanie, w nawet przebywanie na terenie KPN po zmroku, jest co do zasady niedozwolone ze względu na poszanowanie rytmu życia przyrody (np. nocny żer zwierząt). Zachęcamy do przejrzenia strony KPN dot. turystyki https://kampinoski-pn.gov.pl/turystyka – jest tam informacja, że nocleg w parku JEST MOŻLIWY jeżeli wcześniej zgłosisz się do Dyrekcji i uzyskasz ich pozwolenie.
      My osobiście nie korzystaliśmy nigdy z tej opcji, ponieważ w otulinie Parku mamy zaprzyjaźniony traperski szałas na prywatnej posesji na bagnach. Polecam kontakt z http://zielonastrona.net

      Co do ostatniej kwestii – mam nadzieję, że nie oczekujesz od nas jako od firmy udzielania takich informacji 😉

  7. Dziękuję za odpowiedź.
    Nie oczekuję, ale spytać zawsze warto, a nuż się uda 😉

    Jeszcze jedno pytanko, jak się ma stosowanie otuliny na hamak, do po prostu używania śpiwora o lepszej termice, powiedzmy do -22 komfortu, gdzie śpimy przy -10?

    Także jak się ma śpiwór do warunków, bo z tego co słyszałem nawet jak jest majowa noc to ciągnie od dołu, niektórzy wkładają karimatę itp. Czyli ile tracimy ciepłoty śpiwora, śpiąc w nim w hamaku, bez żadnych dodatków.
    Zdaję sobie sprawę, że to ciężkie pytanie i tak naprawdę, trzeba by sporo nocek, z pomiarami temperatur i testami, żeby zrobić to rzetelnie, hmmm… może to dobry temat na kolejny wpis w poradniku 😉

    • Trudno jednoznacznie określić „ile śpiwora tracimy”. To jest tak, jak ze spaniem na ziemi – leżąc na niej kompresujemy wypełnienie śpiwora, które w tym momencie przestaje spełniać swoje zadanie. Istotą izolacji jest tzw. „loft”, czyli możliwość swobodnego rozprężenia się wypełnienia śpiwora (syntetycznego lub puchowego, bez znaczenia). Jeżeli ocieplinę skompresujemy to nie będzie izolować.
      Nieważne czy to będzie maj, czerwiec, październik czy luty – kompresja ociepliny śpiwora zawsze będzie oznaczać ograniczenie izolacji.
      Dlatego śpiąc w namiotach czy na ziemi stosuje się maty. W przypadku hamaka możliwe jest spanie na karimacie i sami tak robimy w cieplejszych miesiącach, ale kiedy temperatury zaczynają spadać nocą poniżej 5-7 stopni wtedy warto zadbać o coś lepszego do izolacji niż mata. Otul dodatkowo osłania barki, głowę, boki ciała (karimata tylko od spodu), nogi – to niezbędne by w komforcie przespać chłodniejsze noce.

  8. W takim razie, najlepszą otuliną byłoby coś na wzór materaca dmuchanego 6-7 cm coś w stylu „THERMAREST neoair xterm” z dobrym współczynnikiem r-value, tylko odpowiednio większe z systemem mocowania pod hamak. W praktyce trzeba by przetestować działanie ;). Z tego co patrzyłem, nie ma jeszcze czegoś takiego na rynku.

    • Niekoniecznie – materace izolowane dmuchane są sztywne po napełnieniu, przez co na pewno nie przylegałyby do hamaka w odpowiedni sposób. „Miękka” podpinka jaką jest Otul zapewnia dużo lepszą izolację, bo po pierwsze nie pozostawia wolnej przestrzeni między sobą a użytkownikiem (nie „hula” tamtędy zimne powietrze) a po drugie pracuje razem z użytkownikiem.

  9. powoli napalam się na hamak, tylko po przeczytaniu tego wpisu sądzę że hamakowanie w warunkach jesiennych / zimowych jest bez sensu z praktycznego punktu widzenia. Normalnie w takich warunkach biorę ultralekki namiot + śpiwor + matę samopompującą, wszystkie rzeczy w nocy leżą w przedsionku namiotu, w namiocie na palniku przygotowuję jedzenie co dodatkowo ogrzewa namiot. Jest czysto, ciepło, sucho, nie wieje, nie pada. A teraz wersja z hamakiem: zestaw hamak + otulina + śpiwór + tarp już waży więcej niż w wersji z namiotem, do tego jest zimno ze wszystkich stron, w razie deszczu / śniegu / wiatru wszystko będzie mokre, wszytsko trzeba przygotowywać na ziemi, nie ma poczucia schronienia takiego jak w namiocie. Ogólnie trochę przerost formy nad treścią. W lecie rozumiem jak najbardziej przewagę hamaka nad namiotem, ale w jesieni / zimie nie bardzo to widzę.

    • Hej,

      zestaw hamak + tarp + Otul to w najlżejszej dostępnej u nas wersji łącznie 1440 g. Śpiwora nie liczymy, ponieważ jest elementem wspólnym dla obu sposobów nocowania.

      Zimno ze wszystkich stron, wszystko mokre w razie opadów – nie jest tak. Właśnie po to jest Otul by nie było zimno, właśnie po to tarp o wielu możliwościach rozwieszenia (wyżej, niżej, wąsko, szeroko, ze ścianami do ziemi, ze ścianami w górze itp) żeby nie wiało i nie było mokro. Naprawdę da się w ten sposób biwakować 🙂

      Nie mówimy, że hamak to jedyne słuszne rozwiązanie – naiwnością byłoby sądzić, że ten sprzęt sprawdzi się w absolutnie każdych warunkach. Faktem natomiast jest, że zimowy nocleg hamakowy jest możliwy i niewiele stoi na przeszkodzie, żeby go zorganizować, a przy tym poznać zupełnie nowe uroki biwakowania. Zwróć tez uwagę nie tylko na potencjalne wady hamakowania względem namiotu, ale na nowe możliwości, jakie daje – chociażby niezależność od podłoża, a więc mnóstwo zaoszczędzonego czasu i sił na szukanie odpowiedniego miejsca, odkopywanie go ze śniegu, wyrównywanie podłoża (czyli liczysz ten zysk w postaci energii i… wagi łopaty śnieżnej, której przy hamaku nie potrzebujesz?). Nie raz, nie dwa spaliśmy w ten sposób i wrażenia są świetne! Ale tez nie ukrywamy, że kiedy temperatura spadała w okolice -20 stopni… spaliśmy w namiocie.

      Tak czy inaczej – zachęcamy do wypróbowania. Niezobowiązująco, na jedną nockę w pobliskim lesie czy parku. Może się okazać, że zakochasz się w zimowym hamaku!

      Powodzenia, a w razie pytań pisz do nas.

  10. Nie zakrywać ust podczas snu bo grozi to wilgocią w śpiworze\hamaku a następnie odmrożeniami… hmm no dobrze, jest to zrozumiałe tylko czy nie jest to niebezpieczne oddychać całą noc mroźnym powietrzem. Proszę o odpowiedz.

    • Cześć!

      Oddychanie mroźnym powietrzem nie jest zagrożeniem (mówimy o przeciętnej osobie o dobrym zdrowiu – czyli o „niechorowitych”). Drogi oddechowe człowieka skonstruowane są w taki sposób, że podczas wdychania powietrza zostaje ono ocieplone zanim trafi bezpośrednio do płuc. Z tego powodu często dzieci słyszą napominania, by zimą nie oddychać przez usta (ten sposób oddychania pozwala zaczerpnąć większy haust powietrza, ale nie będzie ono odpowiednio ogrzane).

Dodaj komentarz

Jak wieszać hamak Czytaj więcej Wybór miejsca na hamak Czytaj więcej Ochrona przed deszczem, wiatrem i śniegiem Czytaj więcej Najważniejsze węzły Czytaj więcej Porady i sztuczki Czytaj więcej